Kredyt na klik - Pożyczka na dowód w 30s

czwartek, 04 czerwiec 2020

logo kredyt na klik pl

Edukacja kredytobiorcy (8)
25.Sty.2017 3 komentarzy

Dziś już nawet w banku można otrzymać pożyczkę, niemal w kilka chwil. To już nie czasy, gdy czeka się w kolejkach, gdy tygodniami rozpatrywane są wnioski, gdy oczekuje się na informację o zdolności kredytowej. Banki idą z duchem czasu i klienci, którzy chcą otrzymać produkt, jakim jest szybka pożyczka, bez problemu mogą to zrobić.

kredyt na klik w bankach

W tym artykule chcielibyśmy wziąć pod lupę płatności i kredyty na klik poprzez aplikacje mobilne dwóch banków, PKO BP, jak również i mBanku. Która ciekawsza? Która warta wyboru? Czy oby na pewno będąca strzałem w dziesiątkę?

Jeśli chodzi o szybkie pożyczki na klik, podstawą jest ściągnięcie odpowiedniej aplikacji, dzięki której w pełni zarządzamy naszym kontem z telefonu komórkowego. Ogrom różnorodnych funkcji i opcji, różnorodne działania w temacie zarządzania rachunkiem, a do tego możliwość wzięcia pożyczki w kilka chwil.

Jeśli chodzi o bank PKO BP, pobranie i aktywacja aplikacji IKO na telefon, zajmie nam dosłownie kilka chwil. Podstawą jest jednak sprawdzenie, jakie wymagania techniczne ma nasz telefon komórkowy i czy posiada on dostęp do Internetu. Co robimy?

  • Wchodzimy do sklepu z aplikacjami IKO. Wystarczy taką frazę wpisać w wyszukiwarce, by otrzymać do nich dostęp
  • Logujemy się do aplikacji. Zaznaczamy opcję MAM KONTO. Wybieramy logo PKO BP i wpisujemy swój login i hasło, takie samo, jak w iPKO.
  • Nadajemy PIN do aplikacji IKO
  • Wysyłamy SMS, dzięki któremu autoryzujemy naszą aplikację na telefonie.
  • Zaznaczając opcję wiadomość głosowa, w ciągu jednej minuty otrzymamy telefonicznie 4-cyfrowy kod, który będzie nam służył do wpisywania go w aplikacji IKO


W ten więc sposób aktywujemy aplikację i możemy w pełni z niej korzystać. Bez problemu otrzymamy pożyczkę na bardzo dobrych warunkach, z ratami, które w pełni będą nam odpowiadać. Posiadając aplikację można przeglądać szczegóły, jak również i harmonogram posiadanych kredytów, można składać wnioski o pożyczkę. Doskonałe rozwiązanie dla osób, które stawiają na szybkość, nowoczesność i praktyczne rozwiązanie.

A co może zaoferować nam mBank? Placówka ta ma do zaoferowania aplikację, jaką jest mLinia na klik. Tutaj również ściągamy na telefon aplikację, dzięki której możemy zaciągnąć szybko, łatwo i na bardzo dobrych warunkach ciekawą pożyczkę. Dzięki mLinii wystarczy zalogować się do swojej aplikacji mobilnej, by za pomocą jednego przycisku móc skontaktować się z konsultantem w każdej niemal sprawie, która jest dla nas niezrozumiała. Aplikacja w mBanku dostępna jest na telefony Android i na iOS. W zaledwie 30sekund możemy zaciągnąć kredyt, który z całą pewnością sprosta naszym oczekiwaniom i wymaganiom.

Jak ściągnąć aplikację na klik?

  • Wchodzimy na stronę mBanku, wybieramy spośród wachlarza produktów aplikację, wciskamy opcję pobierz. Uruchamiając ją na swoim telefonie, wpisujemy swój PESEL, jak również i nazwisko panieńskie matki. W kolejnym kroku zaznaczamy opcję ,,Generuj kod"
  • W ciągu minuty na telefon otrzymamy wiadomość głosową, w której podany zostanie kod aktywacyjny do okna aplikacji.
  • Jeśli dane są poprawne, autoryzacja przebiegnie pomyślnie, a my możemy w pełni korzystać z udogodnień tego rozwiązania.

Coraz więcej banków w swojej ofercie wprowadziło aplikację na telefon, dzięki której można korzystać ze wszystkiego szybko, prosto i przejrzyście. Bardzo dużą popularnością cieszą się właśnie kredyty, które dostępne są w zaledwie kilka chwil.

03.Mar.2015 2 komentarzy

Wszystkie te osoby zainteresowane Kartą Dużej Rodziny, z całą pewnością zyskały w tym temacie stosowną wiedzę, która pozwoliła im złożyć odpowiednie wnioski i ubiegać się o liczne w związku z tym przywileje. Jedno jest pewne- Karta Dużej Rodziny spotkała się z dużym zainteresowaniem, bowiem wystąpiło po nią aż 718tysięcy osób, w tym odebrało już 590tysięcy.

Wzór karty dużej rodziny

Rodziny wielodzietne, a więc te mające trójkę dzieci i więcej, mogą liczyć na wiele przywilejów, które ta karta im umożliwia. Do programu bowiem przystąpiło aż 470 różnorodnych podmiotów, dając tym rodzinom zniżki w aż 1 500 miejscach. Taniej znaczy lepiej, nie ma co do tego wątpliwości. To, co cieszy się największą popularnością, to zniżki komunikacyjne. Mogą na nie liczyć zarówno dzieci, jak również i ich rodzice. Aż 37%ulga na bilety jednorazowe we wszystkich pociągach spółki PKP Intercity drugiej klasy i 49% ulgi na bilety miesięczne PKP Internisty TLK i IC drugiej klasy. To jednak w kwestii komunikacji jeszcze nie wszystko. 25% rabatu na zakup biletów na podróż w dowolnej klasie, zniżki w wagonach gastronomicznych obsługiwanych przez WARS, czy chociażby zakup "Regiokarty" za 140zł, a nie za 175zł na zakup tańszych biletów w taryfie ,,Razem".

Oczywiście Karta Dużej Rodziny to nie tylko zniżki komunikacyjne. Do programu przystąpiły bowiem zarówno instytucje państwowe, jak również i prywatne. Centrum Nauki Kopernik, Stadion Narodowy, Kopalnia Soli w Wieliczce, banki, sieci komórkowe, księgarnie, kina, a także wiele firm z branży medycznej, ubraniowej, spożywczej, paliwowej, czy też ubezpieczeniowej.

Wiele dobrego dla tych rodzin, które mają trójkę dzieci lub więcej. Wymogiem jest jednak to, iż wiek dzieci wynosi do 18 lat lub do 25, jeśli ono się uczy. Dla dzieci niepełnosprawnych, granicy wieku nie ma. Dla kogo taka karta? Dla rodziców, w tym i samotnych rodziców, opiekunów, rodziców zastępczych. Dla obywateli Polski, ale także i dla cudzoziemców, którzy w Polsce mają pobyt stały. "Tu honorujemy Kartę Dużej Rodziny" to znak, jakiego należy szukać, jeśli zależy nam na miejscach, w jakich ze zniżek będziemy mogli skorzystać.

Wydawać by się mogło, że oferta 0% jest najlepszą, na jaką tylko moglibyśmy postawić. Chcemy wziąć kredyt lub pożyczkę, dostajemy pieniądze i tyle też samo zwracamy. Bez dodatkowych opłat, bez prowizji, bez ukrytych kosztów? Gdyby w rzeczywistości tak było, nie szukalibyśmy różnorodnych ofert, nie wpadalibyśmy w lawiny długów, nie popadalibyśmy w problemy, które doprowadzają do kryzysu finansowego, a firmy oferujące takie rozwiązania działałyby chyba na zasadzie wolontariatu, nie zarabiając na swoich usługach nic.

kobieta trzyma torby z zakupami

Dziś chcemy pokazać, iż raty zero procent i bezpłatne oferty dla klientów to jedynie dobry chwyt marketingowy, który tak naprawdę nijak ma się do tego, co wydawałoby się korzystne. O co więc w tym wszystkim chodzi? Gdzie jest ten ukryty haczyk? Na co musimy zwrócić uwagę? Na te pytania postaramy się dokładnie odpowiedzieć w tym właśnie artykule.

Niepowodzenia, pułapki, wzmianki, które w umowie zapisane są małym druczkiem. Czy jesteśmy w stanie się przed tym ustrzec? Raty 0% znane są każdemu. Wiele o nich słyszeliśmy, wiele się o nich mówi, ale tak naprawdę rzadko, kto je widział. Dlaczego? Bo takie usługi i produkty nie istnieją! UOKiK na każdym kroku informuje, by klient racjonalnie patrzył na takie rozwiązania i nie dał się namówić na takie produkty, bo niczego dobrego one w nasze życie nie wniosą.

Telewizor na raty? Zmywarka w korzystnej promocji ratalnej? A może pożyczka bez żadnych odsetek? Wszędzie widzimy hasła i slogany zachęcające klientów do tego typu produktów. Nic nie kosztuje, do niczego nie zobowiązuje, a więc dlaczego by nie móc na to postawić? Temat długi jak rzeka i z całą pewnością nie tak kolorowy, jakby mogło się wydawać. Sam brak odsetek, nie oznacza jeszcze darmowej pożyczki. Oczywiście możemy otrzymać kredyt za 0% lub raty na zakup konkretnej rzeczy bez żadnych procentów. W rzeczywistości jednak pojawiają się liczne dodatkowe opłaty, o których klient nie zostaje powiadomiony lub na jakie nie zwraca uwagi. Co za tym idzie? Pożyczka za 0% szybuje nagle do 20% w skali roku, a my zamiast oddać tyle, ile pożyczyliśmy, musimy spłacić zdecydowanie więcej pieniędzy!

Wielu ludzi narzeka na oferty, na które się zdecydowali, bo przecież 0%, to darmowe, więc dlaczego by na to nie postawić! Kupujemy na raty telewizor. Wydaje się zero procent, a więc dlaczego nagle raty są wyższe? Dlaczego wciąż rosną? Idziemy do sklepu, a tam okazuje się, że przecież zdecydowaliśmy się na dodatkowe ubezpieczenie, na dodatkową kartę kredytową czy inne rzeczy, na które wcześniej nie zwróciliśmy uwagi, bo przecież 0% , to na co tu patrzeć? A jeśli już naprawdę jest bez opłat, to zazwyczaj odsetki i dodatkowe koszty wliczone są już w cenę produktu. Pamiętajmy- nikt nie da nam nic za darmo, szczególnie, jeśli chodzi o pożyczki!!!

Co więc znajduje się dodatkowo w ratach za 0%? Gdzie są te ukryte koszty? Najczęściej, jest to ubezpieczenie. Może ono dotyczyć utraty życia, inwalidztwa, czy utraty pracy. Choć zazwyczaj nie jest obowiązkowe, każdy sprzedawca stanie na rzęsach, żeby tylko klient zdecydował się takie rozwiązanie wziąć. Co jeszcze? Prowizja, umowa z dołączoną kartą kredytową, dodatkowa gwarancja do kupionego sprzętu.

Co więc powinniśmy zrobić? Z całą pewnością najlepszą z opcji jest oszczędzanie. Lepiej poczekać trochę, odłożyć pieniądze i kupić dany sprzęt za gotówkę, bo pamiętajmy, pożyczki 0% lub raty bez kosztów naprawdę nie istnieją!

03.Lip.2014 5 komentarzy

Firmy pożyczkowe to w ostatnich czasach temat najbardziej chyba popularny. Choć klientów stale przybywa, choć pojawia się coraz więcej placówek, to mimo wszystko działania rządu zmierzają do tego, by ukrócić działania firm pożyczkowych i pozostawić na rynku tylko te, które naprawdę działają w sposób formalny i jak najbardziej rzetelny. Wiele jest bowiem placówek, które nie posiadają kapitału, a stawiają na ogromne oprocentowanie, zupełnie niezgodne z prawem. Co więc ma się stać? Czy parabanki zostaną przegonione z rynku?

Specjaliści i osoby badające rynek mają od dawna wyrobione zdanie na temat pożyczek-chwilówek i instytucji pozabankowych. Z pewnością i większość z nas jest tego samego zdania, iż produkty takie są jedynie szkodą dla naiwnych klientów i rozwiązaniami, które mogą nie jedną osobę wprowadzić w lawinę długów. Póki jednak co, wiele się w tej kwestii nie zmienia, bo jak firmy były, tak są, a same produkty i usługi wciąż cieszą się dużą popularnością. Ludzie stawiają na szybką pożyczkę, bo brakuje do końca miesiąca, bo nie ma na opłaty, bo przyda się chwilowy zastrzyk gotówki. Nikt jednak nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wiele poprzez takie produkty pozabankowe się traci i do czego korzystanie z tego typu rozwiązań może prowadzić. Czy jednak nie wszystko stracone? Czy w końcu znajdą się rozwiązania, dzięki którym ktoś raz na zawsze ukróci działania parabanków?

Siłowanie się z parabankami i bankami

Zacznijmy od początku. Dziś rząd chce zmienić coś w chwilówkach, ale przecież geneza powstania parabanków zaczęła się właśnie od tego, że ten sam rząd na to wszystko przystał. 12maja 2011 roku powstała bowiem ustawa o kredycie konsumenckim, w której to zniesiono wszelkie ograniczenia kosztów. Od grudnia 2012roku, kiedy to akt prawny wszedł w życie, placówki pozabankowe zaczęły robić to, na co miały ochotę, a sama Polska stała się mekką dla lichwiarzy nie tylko z naszego kraju, ale również i z całego świata. Międzynarodowi cwaniacy chcąc zbić majątek na rodakach pootwierali firmy, biorąc za ofiary osoby biedne, słabe, mające trudną sytuację finansową. Teraz więc ma się coś zmienić? Czy w końcu sejm zobaczył, ze firmy pożyczkowe robią, co chcą i sytuacja z roku na rok jest coraz bardziej tragiczna?

Jak wynika z najnowszych informacji, okazuje się, że są politycy, którzy jeszcze pracują i coś robią. Już za chwilę ma bowiem wyjść projekt poprawionej ustawy o kredycie konsumenckim. Obowiązujący od 2009roku akt prawny będący ustawą o upadłości konsumenckiej jest zbyt restrykcyjny. Od tego roku aż 60 upadłości osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Ponad 1900 wniosków oddalonych i zwróconych, ze względu na brak możliwości pokrycia kosztów samego postępowania upadłościowego.

Co ma się więc zmienić? Co będzie inne, niż do tej pory? Jeśli chodzi o ,,Prawo upadłościowe i naprawcze”, zapisy mówią:

"Art. 1. 
1. Ustawa reguluje: (…)
4. Zasady umarzania zobowiązań upadłego będącego osobą fizyczną; (…)
2. Celem postępowania uregulowanego ustawą prowadzonego wobec osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej jest również umorzenie zobowiązań upadłego niewykonywanych w postępowaniu upadłościowym." Art 1 Ustawy

Na pewno i kolejne artykuły, a dokładniej jej zmiany pozwolą dłużnikom zakończyć ich finansowe problemy. A oto i one:

" Art. 491`7
1. W przypadku, gdy majątek niewypłacalnego dłużnika nie wystarcza na pokrycie kosztów postępowania albo w masie upadłości brak jest płynnych funduszów na ich pokrycie, koszty te pokrywa tymczasowo Skarb Państwa" Art. 491`7 Ustawy

i dalej mamy:


" Art. 491`15
1. W postanowieniu o ustaleniu planu spłaty wierzycieli sąd określa w jakim zakresie i w jakim czasie, nie dłuższym niż trzydzieści sześć miesięcy, upadły jest obowiązany spłacać zobowiązania uznane na liście wierzytelności (…) oraz jaka część zobowiązań upadłego (…) zostanie umorzona po wykonaniu plany spłaty wierzycieli" Art. 491`15 Ustawy

Jeśli chodzi o kwestię planu spłaty zobowiązań i tu rząd nie zapomniał wprowadzić konkretnych zmian. Są to więc:

" Art. 491`15
(…)
4. … Ustalając plan spłaty wierzycieli, sąd bierze pod uwagę możliwości zarobkowe upadłego, konieczność utrzymania upadłego i osób pozostających na jego utrzymaniu, w tym ich potrzeby mieszkaniowe (…) i realność ich zaspokojenia w przyszłości"  Art. 491`15 Ustawy

warto zwrócić uwagę także na:


" Art. 491`16
1. Sąd umarza zobowiązania upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli, jeśli osobista sytuacja upadłego w oczywisty sposób wskazuje, że nie byłby on zdolny do wykonania jakichkolwiek spłat w ramach planu spłaty wierzycieli.
2. Umarzając zobowiązania upadłego bez ustalania planu spłaty wierzycieli sąd obciąża Skarb Państwa tymczasowo pokrytymi kosztami postępowania." Art 491`16 Ustawy

Jeśli spojrzymy na klientów instytucji pozabankowych, są to zazwyczaj osoby biedne, nie mające zdolności kredytowej, nie posiadającej dostatecznej wiedzy, które zaciągają chwilówkę, nie myśląc zupełnie o konsekwencjach i stratach, jakie mogą ponieść. Po zmianie ustawy, kredytobiorca, który już weźmie pożyczkę i nie będzie mógł jej spłacić, będzie mógł zgłosić się do sądu z wnioskiem o upadłość. Do tej pory takie działania nie były możliwe.

Czy nowelizacja ustawy o upadłości konsumenckiej sprawi, że firmy pożyczkowe zmienią swoją taktykę i zaczną bardziej po ludzku traktować klientów? Nie wykluczone, że tak właśnie się stanie. Gotowy projekt ma wejść w życie na jesieni bieżącego roku, a to oznacza, że wiele grup finansowych szybko skończy swoje działania i naiwnych zacznie szukać w innym kraju.

Jak do tej pory wydawałoby się, że Parabanki udzielają pożyczek każdemu i wszędzie. Szybka pożyczka, bez BIK, bez zobowiązań, na dowód… Sloganów reklamowych wielu firm pożyczkowych nie sposób nie zauważyć. Okazuje się jednak, że coraz trudniej z dostaniem pożyczki w parabanku i coraz częściej klient odchodzi z przysłowiowym kwitkiem. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego tak wygląda ta sytuacja? Gdzie leży problem? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w tym właśnie artykule.

W 2013 roku Parabanki pożyczyły klientom blisko 2,7mld złotych. Jest to wzrost o 20% w porównaniu z rokiem poprzednim. Takie informacje podaje nam dziś raport Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych- KPF. Okazuje się jednak, że ta kwota to dopiero kropla w morzu. Dlaczego? Bo do KPF należy jedynie 12 firm pozabankowych i największa firma pożyczkowa Provident. Te dane dotyczą więc jedynie tych właśnie firm. Te, które działają poza KPF nie są uwzględnione w raporcie, a więc suma ta będzie zupełnie inna. Oczywiście, ustawy o jakich w ostatnich czasach głośno mają zmienić świat instytucji pozabankowych o 360stopni. Trudniej dostać pożyczkę, utrudnienie w otrzymaniu kilku pożyczek z rzędu, większy monitoring. Jeśli taka ustawa wejdzie w życie, skończy się rynek nielegalnych spółek, które pożyczają pieniądze na ogromne oprocentowanie.

W 2013 roku firmy pożyczkowe miały blisko 1,37mln klientów. Firmy zrzeszone w KPF udzieliły blisko 664tysiące pożyczek. Jest to o 95tysięcy więcej niż w 2012roku i o ponad 250tysięcy więcej, niż w roku 2011. Wielu klientów zadłuża się kilka razy w roku. Ogromna ilość osób, a mimo to nie każdy dostaje pożyczkę. Dlaczego?

W większości przypadków opinia o parabankach jest taka, że firmy te wciskają klientom pożyczki, doskonale wiedząc, że ci nie będą mieli ich z czego spłacić. Sami więc wpychają je w lawinę długów. Czy tak jest w rzeczywistości? Nie! Dane raportu pokazują, że co drugi wniosek o pożyczkę jest odrzucany. W 2012 roku odrzucano 41,3% pożyczek, w 2011roku 42%. Jak więc widzimy nie dostaje pożyczki każdy i wcale nie tak łatwo jest ją otrzymać. Firmy pozabankowe korzystają w większości z baz biur informacji gospodarczej, jak również i wewnętrznych baz danych oraz systemów scoringowych. Wiadomo, że są firmy, które udzielą pożyczki w 15 minut, na dowód i bez sprawdzenia historii pożyczkobiorcy. Na szczęście w większości przypadków jest tak, że wszystko jest skrupulatnie spłacane i pożyczki dostają ci, co mogą je spłacić.

Mówiąc o parabankach warto również wziąć pod lupę nowe rozwiązanie- chwilówki z programem lojalnościowym! O czym mowa?

Każdy z nas doskonale wie, że Parabanki żyją póki co w Polsce, jak w raju. Polacy pożyczają, szukają szybkich pieniędzy, chcą dostać pożyczkę tu i teraz. Placówki pozabankowe mają duże pole do popisu, szczególnie, że ustawa o upadłości konsumenckiej nie działa, ustawa antylichwiarska nie obowiązuje i żadne instytucje nie sprawują nad nimi żadnej kontroli. A jednak ma się to zmienić, wraz z nową antylichwą, czyli ustawą, która mówi, że do ograniczenia odsetek od pożyczek, dołożone zostaną ograniczenia opłat pozaodsetkowych. Co jeszcze? Ograniczenia w udzielaniu pożyczek, każda kolejna pożyczka tańsza od poprzedniej i wiele innych rozwiązań. Jednym słowem- albo firmy się dostosują, albo na rynku zginą!

To, co oferuje w chwili obecnej brytyjski Wonga.com okaże się być prawdopodobnie działaniem, na jakim skupią się inne firmy. Co więc można dziś otrzymać stawiając na tą firmę? Maksymalny okres kredytowania z 30 do 60dni, a także program lojalnościowy, dzięki któremu dobry klient będzie mógł liczyć na ciekawe zniżki z każdym kolejnym zapożyczeniem. Wonga.com przyznaje punkty wiarygodności i tym samym kwalifikuje klienta do określonej grupy mogącej liczyć na określone korzyści. I tak można trafić na: konto standardowe, Wonga Start-20%zniżki od standardowej ceny, Wonga Plus-41%zniżki, Wonga Premium- 51%zniżki i Wonga Max-57% zniżki. Brzmi ciekawie?

Przed wprowadzeniem nowej antylichwy firmy pozabankowe na pewno będą walczyły o swoich klientów. Możemy więc w najbliższym czasie spodziewać się, że Parabanki będą oferowały nam naprawdę ciekawe rozwiązania, żeby tylko zainteresować klientów i przeciągnąć ich na swoją stronę.

Jednio jest pewne- wiele się w kwestii pożyczek zmieni…

1.      Wstęp

2.      Sprawdzenie ofert różnych banków

3.      Wybór najkorzystniejszej dla nas opcji

4.      Czym jest zdolność kredytowa?

5.      Co to jest oprocentowanie nominalne, a oprocentowanie rzeczywiste?

6.      Kwestie formalne

7.      Na jak długo wziąć kredyt?

8.      Czy nas na niego stać?

9.      Dobrze przeczytana umowa to podstawa

10.   Zakończenie

przeczytaj umowę kredytową

Wstęp

Wybierając się do banku po kredyt, każdy z nas powinien znać swoje oczekiwania i potrzeby względem placówki, tak, by móc postawić na takie rozwiązanie, które okaże się być dla nas najlepsze. Wiadomo przecież, że kredyt to nie zakup nowej pary butów, kolejnej torebki, czy kosmetyków. Tu mówimy o produkcie bankowym, który nakłada na nas pewne wymagania i my chcąc, nie chcąc, musimy się do nich dostosować. Im lepszy kredyt wybierzemy, tym lepiej będzie się nam go spłacać, tym większy zyskamy komfort przy spłacie rat, tym większa będzie satysfakcja, jeśli pieniądze wykorzystamy dobrze, a odsetki nie okażą się być dla nas przysłowiowym gwoździem do trumny.

Dziś postaramy się dogłębnie przedstawić Państwu wszelkie niezbędne informacje, co kredytobiorca musi wiedzieć, zanim zdecyduje się na wzięcie kredytu. Podpowiemy, na jakie aspekty należy zwrócić uwagę, jakie terminy są ważne, co stanowi sedno sukcesu- a więc wzięcia takiej pożyczki, która nie wciągnie nas w lawinę długów i nie sprawi, że ten właśnie kredyt okazałby się być najgorszą z możliwych opcją. Pamiętajmy- to, co pasuje naszemu sąsiadowi, niekoniecznie musi okazać się rozwiązaniem dla nas i odwrotnie. Kredyt jest indywidualny dla każdego kredytobiorcy i w każdym przypadku trzeba rozłożyć wzięcie kredytu na czynniki pierwsze.

Sprawdzenie ofert różnych banków

Jeszcze kilka lat temu, gdy Internet nie był tak popularny, aby dowiedzieć się o danym kredycie, musieliśmy odwiedzać każdy bank osobiście. Często więc zaciągaliśmy kredyt w pierwszym, lepszym banku, bo nie mieliśmy czasu, bo nam się nie chciało szukać, bo tak było wygodniej. Dziś dzięki możliwościom Internetu możemy znacznie więcej. Wystarczy postawić na wyszukiwarki kredytów lub tak zwane kalkulatory, by po wpisaniu naszych oczekiwań i wymagań, otrzymać pełną listę banków, które mogą nam zaoferować najkorzystniejsze oferty. Nie chodzimy do banków, bo wszystko dostajemy niemal jak na tacy. Te placówki bankowe, które dadzą nam dobre rozwiązania, mogą zostać wzięte pod uwagę, jeśli chodzi o wybór miejsca, w którym zaciągniemy kredyt.

Wybór najkorzystniejszej dla nas opcji

Jeśli już wzięliśmy pod uwagę dwa, trzy banki, wówczas możemy umówić się z doradcą kredytowym telefonicznie lub wybrać się do banku, by otrzymać więcej szczegółów i odpowiedzi na nasze pytania. Pytajmy o wszystko, co nas interesuje i nie bójmy się niewygodnych nawet pytań. Porównując, wybierzmy placówkę bankową, z którą będziemy chcieli podpisać umowę. Musimy być absolutnie pewni, ze właśnie ten bank i ta oferta jest dla nas najlepsza i da nam najkorzystniejszy produkt bankowy w postaci kredytu na dany cel.

Czym jest zdolność kredytowa?

Zanim weźmiemy kredyt, bank będzie musiał sprawdzić, czy jesteśmy dla niego rzetelni i czy dając nam pieniądze, ten zyska pewność, iż zostaną one spłacone. W tym też celu podstawę stanowi zdolność kredytowa. Cóż to takiego? Najprościej mówiąc jest to zdolność kredytobiorcy do spłaty danej kwoty kredytu w konkretnym czasie. Na zdolność kredytową składa się między innymi: wysokość dochodów, źródło, jak również i systematyczność uzyskiwanych dochodów, wszelkie obciążenia i inne zobowiązania, a także rodzaj i wysokość kredytu, okres kredytowania, rodzaj rat, wiek, ale i wysokość wkładu własnego, historia kredytowa, czy też dodatkowe zabezpieczenia. Jeśli dany kredytobiorca uzyska zdolność kredytową, wówczas będzie mógł uzyskać pożyczkę, o jaką się ubiega. Jeśli tej zdolności nie dostanie, wówczas kredyt nie będzie mógł zostać przydzielony.

Co to jest oprocentowanie nominalne, a oprocentowanie rzeczywiste?

Jedna z najważniejszych kwestii, jeśli chodzi o wzięcie kredytu. Oprocentowanie nominalne i oprocentowanie rzeczywiste to dwa pojęcia, które każdy przyszły kredytobiorca musi mieć na uwadze. Zazwyczaj bank oferując ofertę, ukazuje nam to oprocentowanie nominalne, nie uwzględniając wiele kosztów dodatkowych. Przy podpisywaniu umowy okazuje się, że kwota kredytu jest zupełnie inna, niż widzieliśmy w ofercie. Tak ważne jest więc zrozumienie pojęć i zwrócenie uwagi na to, czym jest RRSO- Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania

  • Oprocentowanie nominalne-jest to stopa procentowa, która określa koszt odsetek z danej kwoty kredytu. Wartość nie może być wyższa niż czterokrotność stopy lombardowej Narodowego Banku Polskiego. Oprocentowanie to nie uwzględnia prowizji, opłaty przygotowawczej, czy obowiązkowych ubezpieczeń. Jeśli patrzymy tylko na to, możemy zostać wprowadzeni w błąd, bo koszt kredytu, o jaki się ubiegamy na pewno będzie znacząco różnił się od tego, jaki podany jest w ofercie.
  • Oprocentowanie rzeczywiste-jest to całkowity koszt kredytu, jaki musi zostać opłacony przez kredytobiorcę, wraz z uwzględnieniem prowizji, ubezpieczeń i wszelkich dodatkowych kosztów. Jeśli chcemy wziąć kredyt, patrzmy na RRSO, bo tylko to pozwoli nam zyskać pełną informację, ile dany kredyt będzie nas kosztował.

Kwestie formalne

Każdy bank może zaoferować nam inną formę otrzymania kredytu, jeśli chodzi o kwestie formalne. W jednym umowę możemy podpisać przez Internet, w innym wybrać się do banku. W jednym wystarczy tylko dowód osobisty, w innym również i umowa zatrudnienia, informacja o dochodach i wiele innych dokumentów. Jeśli chcemy pożyczkę otrzymać szybko i bez większych problemów, zwróćmy uwagę na to, co bank będzie od nas wymagał, co jest mu potrzebne. Może warto wcześniej zadbać o znalezienie dokumentów, czy załatwienie niezbędnych informacji. Im lepiej będziemy przygotowani i im lepiej zorganizujemy wszelkie działania, tym szybciej uda nam się kredyt otrzymać. Coraz więcej placówek bankowych stawia na minimum formalności, a więc teraz wzięcie kredytu na dowód w banku nikogo już nie powinno dziwić.

Na jak długo wziąć kredyt?

Okres kredytowania to czas, na jaki chcemy zaciągnąć w banku pożyczkę. Oczywiście wiadomo, że inaczej to będzie wyglądało, jeśli chcemy wziąć kredyt hipoteczny, inaczej, jeśli gotówkowy. Musimy jednak pamiętać o tym, że im dłuższy okres kredytowania, tym większą sumę pieniędzy będziemy musieli do banku spłacić. Co więc zrobić najlepiej? Na pewno warto mieć wkład własny, bo to dla nas dobre rozwiązanie i korzystniejsza opcja. Do tego, jeśli nas stać, podstawą jest wybór jak najmniejszego okresu kredytowania. Postawmy więc na raty w kwocie, którą będziemy mogli spłacać w comiesięcznych zobowiązaniach i oby było one na jak najkrótszy czas, bo wtedy oprocentowanie będzie niższe.

Czy nas na niego stać?

Pytanie to powinien zadać sobie każdy przyszły kredytobiorca. Nie można zaciągać kredytu wierząc, że uda nam się go spłacić. To zobowiązanie, które niespłacone, może narobić nam wielu problemów finansowych. Prześledźmy swoją sytuację, zastanówmy się, czy będziemy bezproblemowo spłacać comiesięczne raty, czy nasza sytuacja zawodowa jest taka, że będziemy mieć pracę, że będziemy otrzymywać comiesięczne dochody. Wszystko jest ważne i wzięcie kredytu wymaga od nas dużych poświęceń, a więc weźmy go wtedy, gdy mamy 100% pewności, że uda nam się go spłacić.

Dobrze przeczytana umowa to podstawa

Umowa stanowi sedno wszystkiego. Wiele osób nie czyta, podpisuje w przysłowiowe ciemno, wchodzi na minę i to z własnej winy. Umowa jest dokumentem pomiędzy placówką bankową, a kredytobiorcą i w niej zawarte są wszelkie niezbędne informacje, które dotyczą produktu bankowego, a więc kredytu. Każdy szczegół, nawet ten napisany drobnym druczkiem jest ważny i istotny. Jeśli czegoś nie wiemy, nie bójmy się pytać. Doradca musi odpowiedzieć na każde nasze pytanie.

Zakończenie

Podsumowując nasz poradnik, chcielibyśmy w jednym miejscu zawrzeć najważniejsze informacje. Jeśli myślimy o kredycie, powinniśmy pamiętać o tym, że:

  • Nawet, jeśli uzyskamy zdolność kredytową i możliwość zaciągnięcia kredytu na daną kwotę będzie jeszcze większa, niż chcieliśmy, nigdy nie zrezygnujmy z rozsądnego zarządzania naszymi finansami. Wziąć kredyt to jedno, a spłacić go, to zupełnie inna kwestia i o tym powinniśmy pamiętać.
  • Trzeba patrzeć przyszłościowo. To, w jakiej sytuacji materialnej jesteśmy teraz, nie znaczy, że tak będzie stale. Zaciągając kredyt musimy wziąć pod uwagę wszelkie aspekty i zdecydować się na takie rozwiązanie, na które będzie nas stać, nawet, jeśli nie wszystko będzie szło idealnie.
  • Sprawdzić należy dokładnie RRSO i łączne koszty kredytu, bo to tylko daje nam możliwość zobaczenia, czy stawiamy na coś, co się nam opłaca i czy nie stracimy na tym zbyt wiele. Im lepsza oferta, tym więcej możemy zyskać.

Zanim podpiszemy umowę i otrzymamy pieniądze, dwa razy zastanówmy się nad tym, czy spłata wraz z odsetkami nie przekracza naszych finansowych możliwości. Na kredyt musi nas być stać, bo to jest najważniejsza wskazówka, jaką każdy kredytobiorca musi mieć na uwadze!

26.Maj.2014 1 komentarz

RRSO jest to Roczna Rzeczywista Stopa Oprocentowania, a więc dokładniej mówiąc ustawowo określony wskaźnik, którego głównym zadaniem jest określanie wszelkich kosztów zaciąganego kredytu lub pożyczki wraz z porównaniem tego z kwotą, jaką dany kredytobiorca lub pożyczkobiorca otrzymuje do ręki. Wiadomo przecież, iż "całkowita kwota kredytu" nijak ma się do tego, co ukazywane jest w rzeczywistości. Różnorodne dopłaty, prowizje, ubezpieczenia. Od tego naliczane odsetki. To wszystko sprawia, że kwota kredytu do ręki znacząco różni się od tego, o czym mówi nam bank. Poprzez RRSO można dokładnie wszystko obliczyć i mieć pełny, co do tego wgląd. Czy tak jest jednak w rzeczywistości?

Chcąc odpowiedzieć sobie na pytanie, skąd różnica w wartościach RRSO, a oprocentowaniu nominalnym, to właśnie bierze się ona z tych wszystkich dodatkowych kosztów, które w trakcie brania pożyczki lub kredytu nagle się pojawiają.

Przejdźmy bardziej do praktyki. Jeśli chcemy zaciągnąć kredyt w banku, wówczas wskaźnik RRSO waha się między 10-30%. Biorąc pożyczkę w parabanku, oscyluje on w granicach 80-120%, zaś przy tak zwanych "chwilówkach" nawet 300-600%. Dlaczego tak to wygląda? Poniżej postaramy się ukazać wskaźnik RRSO na określonych przykładach. To pozwoli Państwu zrozumieć, na jakiej to wszystko opiera się zasadzie i dlaczego tyle i tyle musimy do banku lub parabanku zwrócić.

Zaciągamy pożyczkę w kwocie 50zł z prowizją 50%. Oznacza to, że oprócz 50zł, musimy oddać do placówki dodatkowo 50zł, które jest prowizją, a więc razem wychodzi nam kwota 100zł. Mówimy tu o tak zwanym % nominalnym. Możemy jednak tą sytuację przedstawić nieco inaczej. Bierzemy do ręki 50zł i mając prowizję 50%, wiadomo, ze to 100zł musimy oddać. Ale w tym przypadku prowizja 50zł do otrzymanej kwoty 50zł ma się, jak 1:1, a więc wynosi 100%. Czy oznacza więc to, że taka pożyczka kosztuje 50%, czy może 100%? W ten drugiej sytuacji mówimy o %rzeczywistym.

Jeśli mówimy o wskaźniku RRSO, pod uwagę bierzemy właśnie oprocentowanie rzeczywiste. To sprawia, że wskaźnik ten jest zawsze wyższy, niż deklarowane nominalne oprocentowanie kredytu, który chcemy wziąć. Jeszcze prościej- w ofercie ukazane jest tylko oprocentowanie nominalne i nic więcej. Przy RRSO pod uwagę bierze się wszystkie dodatkowe opłaty, co sprawia, że całkowite koszty pożyczki lub kredytu są zdecydowanie większe.

To jeszcze nie wszystko. Nie ma tak kolorowo. W rachunku RRSO zarówno prowizje, jak również i wszelkie opłaty płacone z góry przy odbiorze pożyczki traktuje się tak samo, jak odsetki. Oznacza to, że są one w proporcji do spłat ratalnych. Wskaźnik RRSO od jednorazowego kosztu początkowego zależny jest od ilości rat. Cóż to oznacza?

Jeśli bierzemy kredyt na kwotę 50zł z prowizją 50%, a więc mamy do oddania 100zł, wówczas oznacza to, że dla 10lat kredytu, wskaźnik RRSO wyniesie około 17%, zaś dla roku około 320%. Widzimy więc tutaj zasadniczą różnicę. Im więcej lat, tym wskaźnik niższy, bo wszystko przeliczane jest na oprocentowanie w skali roku.

Patrząc na pożyczki ,,chwilówki”, wskaźnik RRSO absolutnie się nie sprawdza. Tu zaciągamy pożyczkę na krótki czas, jak sama nazwa mówi, a to oznacza, że przeliczając oprocentowanie w skali roku, wychodzi nam absurdalny procent, a więc tak dużo pieniędzy zwracamy za pożyczki w instytucjach pozabankowych. Pożyczając w Wonga.pl 100zł pożyczki, będziemy płacić 10zł odsetek za każdy dzień, bo RRSO jest tak duże, że taki procent wychodzi w skali roku.

Z pewnością RRSO jest jedynym wskaźnikiem, który może nam ukazać oprocentowanie całego kredytu, jaki spłacany jest ratalnie i to w pełni biorąc pod uwagę jego koszty w stosunku do kwoty, jaką otrzymamy do ręki. Nie patrzmy więc na oprocentowanie nominalne, ale właśnie na ten wskaźnik, bo on ukaże nam, jaki % będziemy musieli do placówki oddać, w skali roku.

Oczywiście w większości RRSO jest uznawane za niewiarygodne i co ważne, nieczytelne ukazanie tego, co związane jest z kredytami i pożyczkami. Niby wiemy, czym ten wskaźnik jest, ale zupełnie nie potrafimy tego wyliczyć i nie mamy zazwyczaj pojęcia, skąd taki % się wziął. Wiele absurdów i znaków zapytania, by wszystko było czytelne i zrozumiale. Bo jak wytłumaczyć, że:

  1. RRSO kredytu spłacalnego w ratach malejących jest jednakowe, a często i większe, jeśli są dopłaty w stosunku do rat równych?
  2. RRSO kredytu spłacalnego w ratach malejących, w dwóch ratach z wyższej do niższej jest większe w proporcji nawet o 22%, niż w kolejności z mniejszej raty do większej?
  3. Z oprocentowaniem odsetkowym, RRSO jest stałe zarówno dla 30lat, jak również i dla jednego roku?
  4. W kredycie bez dopłat, RRSO jest większe od oprocentowania nominalnego?
  5. W pożyczkach z krótkim terminem, procent wskaźnika jest milionowy?

Rodzących się pytań jest, co nie miara i zwykły laik nigdy nie zrozumie, dlaczego świat finansów takimi kategoriami właśnie się opiera i co składa się na większą lub mniejszą kwotę danego kredytu lub pożyczki.

Wiele nieścisłości, fałszerstwa i oszustwa? Tak można mówić o RRSO? W wielu przypadkach tak! W różnych bankach parametry dla takich samych kredytów znacząco się między sobą różnią i są niezwykle rozbieżne. Pomijanie składników kosztów, obowiązkowe ubezpieczenia, opłaty za prowadzenie rachunku, za rozpatrzenie wniosku. RRSO w każdym przypadku jest inne i tego typu działania są bardzo dużym problemem dla samego wzoru na RRSO.

Patrząc na zwykły przykład pożyczki- Wonga zaoferowało klientom pożyczkę na 500zł na okres 18dni. Koszty tej pożyczki wynoszą 113,70zł. RRSO dla takiej pożyczki wyszłoby 6273,41%, zaś na stronie podane było 461%. W PKO BP podano RRSO 111%, w rzeczywistości 146%. Widzimy więc rażące oszustwo, jakie nie tylko Wonga, ale również i wiele firm praktykuje.

Biorąc pod uwagę różnorodne placówki pozabankowe, które udzielają szybkich pożyczek możemy zobaczyć, że wielkość pożyczki jest taka sama, różnice kosztów są minimalne, a rozbieżność RRSO ogromna. Wskaźnik ten jest nieczytelny i niewłaściwy. Wiele placówek świadomie oszukuje, wiele nie potrafi dokładnie tego wszystkiego wyliczyć. Wzór na RRSO nie jest dostosowany do pożyczek krótkoterminowych, każdy ma inny program do obliczeń, w wielu przypadkach możemy mówić o nieumiejętności rachunku, a nawet i o braku jakiejkolwiek odpowiedzialności. Renomowane firmy, którym kredytobiorca wierzy? Śmiało można byłoby powiedzieć- żałosne!!!

Żaden nadzór tego nie kontroluje, a wzór na RRSO jest niemożliwy do obliczenia przez zwykłego człowieka. Robi to tylko program komputerowy, który może być wadliwy lub też celowo jest fałszowany. Po co więc to wszystko? Na co ten wskaźnik pytamy się?

Wzór na RRSO:

 

wzór na rzeczywistą roczną stopę oprocentowania

 

X - rzeczywistą roczną stopę oprocentowania;  m - numer kolejny ostatniej wypłaty raty kredytu;  k - numer kolejny wypłaty, od 1 do m;  Ck - kwotę wypłaty k;  tk - okres, wyrażony w latach lub ułamkach lat, między dniem pierwszej wypłaty a dniem każdej kolejnej wypłaty, zatem t1 = 0;  m' - numer kolejny ostatniej spłaty lub wnoszonych opłat;  l - numer kolejny spłaty lub wnoszonych opłat;  Dl - kwotę spłaty lub wnoszonych opłat; Sl - okres, wyrażony w latach lub ułamkach lat, między dniem pierwszej wypłaty a dniem każdej spłaty lub wniesienia opłat.

Choć wiele jest znaków zapytania, a wzór na sam widok przeraża nas jeszcze bardziej, to w rzeczywistości w świecie bankowości niewiele się zmieni i wskaźnik RRSO pozostanie. Faktem jest, że wyliczany jest on naukowo, że są wielkie rozbieżności, ale to jedyny i podstawowy miernik dla oceny kredytu i czy chcemy, czy nie, musimy mieć tego świadomość, że będzie przy zaciąganiu kredytu lub pożyczki nam on towarzyszył. Koszt kredytu jest proporcjonalny do procentu. Biorąc kredyt zwróćmy uwagę na ilość rat- im ich więcej, tym zwiększa się kwota do oddania.

23.Maj.2014 1 komentarz

Pośród krzykliwych reklam pożyczek i kredytów dobiegających nas z radia, tv i Internetu, można czasem znaleźć informacje które w reklamach nie są nam przekazywane a na które Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zdaje się przymykać oko. Chodzi o koszty kredytów i pożyczek, które mimo wielu prób nie zostały ograniczone ustawodawczo jak należy i Polska pod tym względem ma najgorszy sytem ochrony konsumentów w Europie.

Zawsze, w każdej ustawie zostawiano bankom i parabankom furtkę gdzie mogły sobie dodać parę złotych z tytułów innych niż ograniczenie wysokości oprocentowania do 4xkrotności stopy lombardowej ustalanej przez NBP - obecnie 4% x 4 czyli oprocentowanie nie może przekraczać 16%. Jak to jest więc że pożyczki i kredyty sa o wiele droższe?

Cóz dochodzą inne potworki prawne jak brak ustalenia progu wysokości prowizji (niedawno zdjęto 5%) oraz przede wszystkim brak jasno zdefiniowanego całkowitego kosztu kredytu i pożyczki oraz zdjęto w 2011r. limity kosztów pożyczek które obowiązywały już od I połowy XVII wieku, w różnych ustawach i traktatach jak np. ten z 1635 r. o którym mówi stara książka z 1640 r. wydana w Krakowie o limicie 7 złotych na każde 100 zł rocznie czyli nie wiecej niż na 7% rocznie.:

Jak widać historia Srebrnego Wieku Rzeczpospolitej nie wiele nas nauczyła i dobrych wzorców mimo znacznego rozwoju cywilizacyjnego z ustawodastwa nie czerpiemy. Dzisiaj prawo jest skomplikowane, zagmatwane tak aby faryzeusze uczeni w piśmie mogli na swoją stronę rozstrzygać każdy spór a biedni ludzie także i kredytobiorcy mają zawsze pod górkę.

Światełko w tunelu widać dopiero teraz (pewnie przed wyborami - albo rzeczywiście politycy ponabierali kredytów i widzą że tanie nie są:) w każdym razie przed wakacjami 2014 ma być gotowa ustawa dotycząca ograniczenia lichwy w pożyczkach i kredytach.

Zasadnicze zmiany jakie mają nastąpić to:

  • limit kosztów pożyczki wyniesie 25% jej wartości i nie więcej niż 30% wartości w ciągu roku oraz dodatkowo ważne będzie nie przekraczanie 4xkrotności stopy lombardowej - 16% rocznie. Razem przy pożyczce zaciągniętej np. na miesiąc da to maksymalnie 25% kosztów pożyczki plus 1/12 czyli 2,5% z limitu rocznego + 16/12 1,33% oprocentowania nominalnego - 28,83% kosztu łącznego pozyczki. Będzie to lepsze dla chwilówek niż limity RRSO które trudno dla krótkoterminowych pożyczek wyliczyć.
  • limit odsetek za zwłokę - 24% rocznie
  • w ciagu 4 miesięcy od zaciągnięcia pożyczki nie będzie mozliwości zaciagania kolejnej u tego samego pożyczkodawcy ze wzgledu na powyzsze limity obowiazujące dla wszystkich pożyczek udzielonych w tym czasie
  • parabanki bedą mogły działać tylko jako spółki kapitałowe z kwotą kapitału od 200 000 zł
  • KNF bedzie zbierał dokumenty takich parabanków aby nie dpuścić do drugiej afery typu wałek Amber Gold
  • Do 5 lat wiezienia lub 10 mln grzywny za prowadzenie interesu ala Amber Gold dla instytucji nie będących bankami

Rzeczywiście klienci korzystający z wielu chwilówek mogą je zmieniać w ciągu roku kilkakrotnie aby obejść limity pozyczkowe - ale jak to będzie w rzeczywistosci zobaczymy po konsultacjach społecznych i wejsciu w życie ustawy.

Generalnie powyższe ograniczenie kosztów i tak jest zbyt małe w opinii wielu ludzi walczących z lichwą od lat, co pokazuje prosty przykład ze strony sawicki.cc jak zostajemy oszukiwani róznymi pojeciami bankowymi mijajacymi sie z prawdą jak np. całkowity koszt kredytu:

Mini Ratka z wypiekami na 5%.
Niskie oprocentowanie 5% , prowizja 5% , rozłożenie spłaty do 5 miesięcy
Przekonaj się, jak wyjątkowe korzyści oferuje Ci nowa Mini Ratka z obniżonym oprocentowaniem na 5%.

A to parametry oferty w oryginale:  RRSO 29,29% dla całkowitej kwoty pożyczki 5000 zł,
spłacanej w 5 ratach miesięcznych po 1013 zł, oprocentowanie zmienne 5% rocznie.
Całkowity koszt kredytu 313 zł, w tym:  prowizja 250 zł, odsetki 63 zł.
Całkowita kwota do zapłaty 5063 zł. Stan na 17.02.2014 r.

z sawicki.cc

Więc jak dalej obliczył autor strony:

Całkowita kwota pożyczki 5000 zł, całkowity koszt kredytu 313 zł, całkowita kwota do zapłaty 5063 zł.
I obliczamy zgodnie ze wzorem z Ustawy kredytowej:  5000 + 313 = 5313, a wg Banku to 5063. to HAŃBA !!!.
Bo zgodnie z Dyrektywą KE i nieszczęsnym nauczaniem UOKiK, "Całkowita kwota pożyczki" w tej ofercie
wynosi 4750 zł, bo ma być ona podawana bez potrącanej prowizji 250 zł, która tu istnieje.
I teraz to wyniesie: 4750 + 313 (czyli minus prowizja 250 i minus odsetki 63) = 5063zł

sawicki.cc,

Co ciekawe jeszcze w styczniu tego roku UOKiK nałożył na bank karę w wysokości 29,06 miliona złotych za niedozwolone praktyki i dopiero wtedy bank wziął się do zmiany swojej polityki reklamowej i kredytowej. Nie doszłoby do tego gdyby nie skargi i wnioski złożone na banki także od takich samotnych rycerzy jak p. Sawicki którym nie obce jest wstawiennictwo za kredytobiorcami.

Dla porównania dzisiejsza oferta PKO BP dalej zawiera błędy:

Oto przykład z oferty na maj 2014 dla kredytu 15 000 zł:

RRSO 30,86% dla całkowitej kwoty pożyczki 15 000 zł, spłacanej w 60 ratach miesięcznych po 365 zł, oprocentowanie zmienne 15,99%/rok, ubezpieczenie w wariancie podstawowym, dla posiadaczy ROR w PKO Banku Polskim z systematycznymi wpływami od 6 miesięcy i bez niedopuszczalnego salda debetowego na dzień złożenia wniosku. Całkowity koszt kredytu 9990 zł, w tym: prowizja 496 zł, odsetki 6890 zł i ubezpieczenie 2604 zł. Całkowita kwota do zapłaty 21 890 zł. Stan na 5.05.2014 r.

z pkobp.pl

Czyli całkowity koszt pozyczki:

Całkowity koszt kredytu

to nie 15 000 zł a 11900 zł bo od 15 tys ł trzeba jeszcze odjąć prowizję 496 zł i ubezpieczenie 2604 zł i do wypłaty mamy wtedy 11 900 zł + całkowity koszt kredytu wg PKO BP 9990 zł  daje nam poprawną całkowitą kwotę do zapłaty 21 890 zł.

Jeżeli jednak całkowita kwota pozyczki byłaby prawidłowa jako 15 000 zł to całkowity koszt kredytu w wysokości 9990 zł dawałby całkowitą kwotę do zapłaty nie 21 890 zł a aż 24990 zł

W kalkulatorze na PKO BP jest dla kwoty 5000 zł pożyczonej na 5 miesięcy:

 Całkowita kwota kredytu:5 319 zł - znowu błąd bo według dyrektywy UE "całkowita kwota kredytu" to kwota którą klient dostaje do ręki a tu jest powiększona o prowizję:(
 Całkowity koszt kredytu: 534 zł  - prowizja z odsetkami
 Całkowita kwota do zapłaty:5 534 zł

z pkobp.pl

Takwięc nazewnictwo PKO BP w dalszym ciągu wprowadza klienta w błąd. Ile jeszcze kar musi nałożyć UOKiK żeby bank poprawnie to wyliczał?

Cieszy natomiast fakt że p. Sawickiemu wciąż chce się walczyć o prawdę i dzięki niemu skorzystają na tym kredytobiorcy, trzymamy za to kciuki a do panów z PKO BP apel - mniej wydawajcie na reklamy a więcej na rzetelność i oferty dla Polaków. Mając w nazwie "Polski" to zobowiązuje. Chyba, że oszukiwanie obywateli jest waszą domeną - proponujemy wówczas zmianę nazwy albo od razu się sprzedajcie w ręce kapitału zagranicznego tak jak to zrobiły inne, kiedyś polskie banki.

  • Nowe
  • Popularne
  • 0 Wzięcie kredytu bankowego z pewnością nie jest zadaniem…
  • 1 Wybierając konkretny bank, w którym chcemy założyć konto…
  • 1 Oferta 10 000 , 20 000 czy nawet…
  • 4 Wzięcie kredytu w banku jeszcze nie tak dawno…
  • 3 Dziś już nawet w banku można otrzymać pożyczkę,…
  • 2 Wszystkie te osoby zainteresowane Kartą Dużej Rodziny, z…
  • 0 Wydawać by się mogło, że oferta 0% jest…
  • 0 Połączenie ze sobą placówki bankowej i sieci telefonii…
  • 0 Wszystkie pożyczki i kredyty gotówkowe dostępne w bankach…
  • 0 Placówki pozabankowe cieszą się dużym powodzeniem wśród klientów,…
Używamy plików cookie, aby ulepszyć naszą stronę i ułatwić ci jej używanie. Pliki cookie używane do podstawowej obsługi tej strony zostały już ustawione. polityce prywatności. Akceptuję ciasteczka na tej stronie.OK